Activ-Med | 3 rzeczy związane z odżywianiem, które mogą utrudniać Ci odchudzanie. Część 2
3035
post-template-default,single,single-post,postid-3035,single-format-standard,qode-listing-1.0.1,qode-social-login-1.0,qode-news-1.0,qode-quick-links-1.0,qode-restaurant-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-12.1.1,qode-theme-bridge,bridge-child,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.4,vc_responsive
 

3 rzeczy związane z odżywianiem, które mogą utrudniać Ci odchudzanie. Część 2

3 rzeczy związane z odżywianiem, które mogą utrudniać Ci odchudzanie. Część 2

3 rzeczy związane z odżywianiem, które mogą utrudniać Ci odchudzanie. Część 2 🍎🍏
✅ 1. Nadrabiasz w weekend.
Od poniedziałku do piątku trzymasz dietę, nosisz sobie posiłki do pracy, aż tu nagle przychodzi weekend i co?
To zależy jak masz wolne, to może będąc w domu częściej zaglądasz do lodówki? A może do puli wpadają extra kcal w postaci zlotego płynu o smaku chmielu i dodatków do niego?
Może po prostu jest więcej okazji zjeść coś innego niż w ciągu tygodnia, np. coś smaczniejszego?
Skąd ja to znam? Sam to przerabiałem!
Niestety sama znajomość występowania pewnych mechanizmów nie uchroni nas przed ich niekorzystnym działaniem. Najprostsza metoda, to nie wystawiać się na bodziec.
Przestań trzymać w domu jedzedznie do którego masz słabość, albo co do którego już nie raz okazało się, że przegrałeś nierówną walkę.
✅ 2. Głodzisz się/za mało jesz.
Jeżeli jesz za mało kcal narażasz się na niekorzystne sytuacje z punktu widzenia utraty masy ciała.
Wyznaczenie sobie zbyt dużego deficytu kalorycznego może oslabiać kontrolę nad swoim zachowaniem, co z kolei może powodować ataki obżarstwa. Kiedy?
A no najczęściej wtedy, gdy jedzenie pojawi się na radarze! Moja rada? Jeżeli masz zamiar trzymać dalej głodówkę, to wyprowadź się na pustynie, zamieszkaj w jakimś szałasie i zamawiaj tam swój catering na wyliczony na 1000kcal, tylko pilnuj się by przy okazji nie zjeść dostawcy, który dowozi Ci jedzenie.
A tak na serio po prostu zacznij jeść i obserwuj swoje ciało.
W Internecie jest masa informacji na ten temat, nie wszystkie są rzetelne to fakt i możesz stracić czas, pieniądze, a nawet zdrowie, ale jak dysponujesz powyższymi, by testować różne diety, to nie musisz od razu umawiać się na konsultację do dietetyka.
✅ 3. Hodujesz „zakazane” owoce.
Pizza? Nie, nie mogę. Chipsy? Nie, jestem na diecie. To może czekolada? Nieee, to tyle kalorii.
Po pierwsze możesz! Dla nas, Ciebie jako Pacjenta, a mnie jako dietetyka liczy się bilans.
Jeżeli się zgadza, jest dobrze. Jeżeli go czasami przekraczasz bo np. u cioci były urodziny, to też ok. Ciesz się życiem i smakami, które oferuje. Natomiast jeżeli notorycznie zdarza Ci się go przekroczyć, to efekty mogą być mizerne.
Po drugie na diecie też można znaleźć miejsce dla takich produktów.
Po trzecie ile by nie było tych kcal, to znowu liczy się bilans.
Jeżeli natomiast doprowadzimy do sytuacji, w której nasze przysmaki staną się zakazane, to może się zrealizować czarny scenariusz, w którym gdy tylko będzie okazja je zjeść, to zjemy ich więcej.
Potem możemy sobie zacząć wmawiać jakieś głupoty, że teraz to już koniec diety i robimy sobie np. festiwal pizzy. Później przydałoby się jakoś ukarać, bo dopadło nas poczucie winy i wyrzuty sumienia.
Może dojdziemy do wniosków, żeby ukarać się głodówką? Po co Ci to? Lubisz? Jedz.
Zaakceptuj wreszcie, to że nie jesteś maszyną, tylko człowiekiem i masz prawo do słabszych dni. Dając sobie przyzwolnie na, to co lubisz wbrew pozorom zwiększasz szansę na osiągnięcie celu, ale trzeba to zrobić umiejętnie
-Dietetyk Jakub Wroński